5 minut czytania

Michał Reszka o kulisach powstania gry „Misja przeprowadzka”

Pomysł na grę pojawił się w mojej głowie w 2019 roku, kiedy przewoziłem kilka rzeczy i próbowałem upchnąć je w każdym możliwym kącie samochodu. Połączenie tematyki z mechaniką wielokształtnych kafelków od razu wydało się naturalne i atrakcyjne. Zacząłem zbieranie pomysłów, wymyślanie i opracowywanie zasad gry. Kiedy gra osiągnęła sensowny zarys, w ruch poszły nożyczki, kredki oraz długopis. Na zdjęciu poniżej widać rozłożoną wersję próbną – jeszcze przed rozegraniem jakiejkolwiek partii. Ten prototyp nie dotrwał do dziś, ale pozwolił rozegrać pierwsze rozgrywki, szybko rozwinąć grę i usunąć z niej zbędne elementy.

Gry
Michał Reszka o kulisach powstania gry „Misja przeprowadzka”

Rozliczanie Ciężarówek miało być jednym z kluczowych elementów gry, dlatego brak tego systemu przez jakiś czas blokował rozpoczęcie testów. Strzałem w dziesiątkę okazało się dwuetapowe rozwiązanie: najpierw gracz otrzymuje stałą liczbę punktów za odjechanie Ciężarówki. Następnie punkty te albo pomniejszane o wszystkie1”, wciąż widoczne na Ciężarówce, albo powiększane o premię, jeśli wszystkie „1” zostały zakryte. Jednak żeby ten system działał dobrze, Ciężarówka nie mogła być pełna minusowych pól. Testy pokazały, że wystarczyło usunąć zaledwie kilka z tych obszarów, by działało to naprawdę dobrze.

Wraz z pozostałymi zasadami rozwijały się karty Pomocników, łamiące podstawowe zasady gry. Ich działanie szybko się wykrystalizowało, stracili pierwotnie nadane imiona, zyskali za to symbole niezależne językowo. Co ciekawe, wszystkie postacie to ja, odrysowany ze zdjęć zrobionych w odpowiednich pozach.

Ogrywając ręcznie robiony prototyp, jednocześnie rysowałem ilustracje do gry. Chciałem dokładnie przekazać moją wizję testerom i wydawcom. Nocne rysowanie około 100 ilustracji zajęło mi mniej więcej 10 tygodni. Było warto, ponieważ nawet w formie prototypu gra wyglądała całkiem dobrze, a wiele z pomysłów na przedmioty przetrwało do końca i znalazło odzwierciedlenie w świetnych ilustracjach przygotowanych przez Victora Wonga. Zdjęcie pokazuje zaledwie ułamek kafelków pozostałych z różnych wersji prototypów.

 

 

Chciałem, by kafelki przedmiotów różniły się nie tylko kształtem i wielkością, ale również cechami. Powstały zatem Przedmioty Zwykłe (białe), Przedmioty Delikatne (czerwone), Antyki (żółte), Delikatne Antyki (żółtoczerwone), Przedmioty Ciężkie (szare), Kartony (zielone) oraz przedmioty, które mogą leżeć tylko w jednej pozycji (ze strzałkami). Po niewielkich poprawkach wszystkie rodzaje przedmiotów przetrwały cały proces powstawania gry.

 

 

Aby projekt był jak najmniejszy, gra początkowo nie miała planszy. Dawało to potencjalnie więcej startowych ułożeń Przedmiotów, ale skutkowało żmudnym rozkładaniem kafelków na początku każdej gry. W pewnym momencie dodałem jednak planszę, co okazało się wielką zmianą, bo rozłożenie elementów stało się bardzo proste i szybkie. Tak wyglądała pierwsza, ręcznie robiona plansza:

 

 

Z kolei pierwsza drukowana plansza wyglądała dobrze, ale nie przetrwała nawet jednej partii. Dowód na to, że jedzenie i picie nie łączą się dobrze z grami…

 

 

Gra szukała już wydawcy, gdy postanowiłem ją zmniejszyć. Część przedmiotów na stałe zniknęła z projektu. Dziś niektóre ilustracje z prototypu Misji przeprowadzki odnajdują swoje drugie życie w prototypach innych moich gier.

 

 

Dzięki usunięciu części kafelków prototyp zmniejszył się fizycznie, a czas czteroosobowej rozgrywki się skrócił. Oba efekty wpłynęły pozytywnie na ostateczną postać gry, która w takiej formie odnalazła swój wydawniczy dom.

 

Gra trafiła do wydawnictwa Albi, gdzie rozpoczęły się jej testy. Mimo że działała dobrze, testowanie pokazało, że w trybie dwuosobowym mogłaby radzić sobie jeszcze lepiej. Michal Šmíd i Jaromír Sladkovský poprowadzili oficjalny development gry. Wspólnie opracowaliśmy kilka możliwych rozwiązań, wykorzystując obecne już komponenty w nowy sposób albo dodając nowe elementy. Jak to często bywa, najprostsze rozwiązanie okazało się najlepsze. W ten sposób powstała nowa, szersza plansza dla rozgrywki dwuosobowej, a sama plansza stała się dwustronna.

 

 

Każdy kafelek w grze ma na sobie symbol, który pozwala zdobywać dodatkowe ruchy albo dodatkowe punkty. By te symbole stworzyć, w prototypie wykorzystałem dowolne kształty, stawiając przede wszystkim na ich łatwą rozpoznawalność. Kiedy myślałem, że nie da się już mocniej połączyć tematyki gry z jej mechaniką, Albi wpadło na pomysł, by symbole te odpowiadały konkretnym osobom w domu. Dlatego teraz nie przewozimy już jakiegoś tam dywanu, tylko zabawkę dziecka albo lampkę babci, co jeszcze bardziej wpłynęło na klimat rozgrywki.

***

Misja przeprowadzka to gra rodzinna, opowiadająca o wyzwaniach związanych z przeprowadzkami. Każdy z graczy wciela się w pracowników firmy przeprowadzkowej, którzy starają się wypełnić swój samochód wszelkiego rodzaju rzeczami – i to tak, by niczego nie uszkodzić. W grze występuje wiele różnych typów przedmiotów, z których każdy wymaga innego podejścia. Gracze są stale pod presją, by zdecydować, czy przewieźć ładunek już teraz, czy poczekać, aż uda się zapełnić kilka pozostałych luk – ryzykując, że wyjadą z pustymi rękami.

 

Grę Misja przeprowadzka można kupić pod tym linkiem.

 

 

 

 

Michał Reszka


Ostatnio dodane

W górę