Nawet jeśli tegoroczne lato nie rozpieszcza pogodą, możecie zdecydować się na nadmorską przygodę w Waszych domach – wystarczą inspiracja od Okidoki i odrobina wyobraźni! Gra „Złów rybkę” zabierze Was w świat przygody, w którym przydadzą się refleks, umiejętność prostego liczenia lub dobra kondycja i koordynacja – w zależności od tego, który z wariantów rozgrywki wybierzecie.
Zacumujcie łódź nad brzegiem pudełka i spójrzcie w jego głębiny. Znajdziecie tu drewniane wędki magnetyczne (bezhaczykowe, więc nie poranią żadnych paluszków) dryfujące spokojnie po powierzchni, kolorową kostkę z cyferkami, a w pudełkowej toni – wesołe stadko morskich stworzeń. Ich kolory i liczby przypisane im na plecach mają znaczenie w niektórych wariantach zabawy.
Aby zacząć grać, najłatwiej po prostu wyławiać stworki za pomocą wędek. Możecie to robić w turach i ćwiczyć cierpliwość lub na sygnał i jednocześnie – wtedy ważniejsze staną się refleks i precyzja. Ten najprostszy wariant pozwoli najmłodszym graczom oswoić się z zabawką i działaniem magnesów ukrytych w wędce i wewnątrz drewnianych morskich stworzeń. Jeśli wszyscy gracze uczą się już liczyć, możecie spróbować policzyć złowione rybki lub zsumować punkty zapisane na plecach każdego stworka – to pozwoli wskazać zwycięzcę tury.
Nieco bardziej skomplikowanym i ciekawym wariantem będzie połów na zamówienie. Rzućcie kostką i zobaczcie, jakiego koloru ma być złowiony stworek. Możecie przyjąć zasadę utrudniającą grę: najpierw przyglądacie się łowisku, potem zamykacie oczy, chwytacie wędkę i próbujecie wyciągnąć wskazanego zwierzaka, licząc na swoją pamięć i poczucie przestrzeni. Po kilku turach warto odwrotnie zinterpretować wynik rzutu kostką – wskazany kolor oznacza, że możecie złowić każdą rybkę poza tą w wyrzuconym kolorze. Zmiany zasad urozmaicają zabawę i pozwalają stopniować poziom trudności.
Dzieciom radzącym sobie z matematyką proponujemy turniej połączony z liczeniem. Na sygnał zacznijcie łowić rybki tak, żeby zebrać zwierzaki o łącznej wartości dokładnie 18 punktów! Będziecie musieli być precyzyjni! Zwróćcie uwagę, że morskie stworzenia określonego koloru mają przypisaną tę samą wartość punktową: żółte to 1 punkt, pomarańczowe – 2, czerwone – 3 i tak dalej, aż do sześciu. Jeśli potrzebujecie podpowiedzi, któremu kolorowi odpowiada jaka wartość, znajdziecie ją w instrukcji lub… na kostce.
Ostatnia propozycja Okidoki rozrusza nie tylko Wasze palce, oczy i umysły. Wyobraźcie sobie, że startujecie ze swoich baz, potem biegniecie przez przeszkody do jeziorka, łowicie rybkę i wracacie do bazy. Łowienie rybki może być też elementem bardziej złożonej zabawy ruchowej, w której musicie podnieść z podłogi zabawkę, obiec poduszę dookoła i przejść pięć kroków z książką na głowie. Potem trzeba złowić rybkę – wybraną przez siebie lub wskazaną przez kostkę – i jak najszybciej wrócić z nią na start. Tor przeszkód możecie zbudować ze wszystkiego, co macie w swoim zasięgu. Może wkomponujecie w niego również inne gry i zabawki od bystrej ośmiorniczki?
Jeśli znacie już propozycje z serii Okidoki, wiecie, że ograniczamy w nich wykorzystanie plastiku, dlatego również w „Złów rybkę” znajdziecie tylko drewniane elementy. Morskie zwierzaki w żywych kolorach mają przeróżne kształty, co stanowi dodatkową sensoryczną atrakcję dla najmłodszych. Kostka do rzutów została zaprojektowana w nieco większym rozmiarze od standardowej, by ułatwić manipulowanie nią użytkownikom w różnym wieku. Różnorodność wariantów gry pozwala dostosować ją do graczy, ćwiczyć różne umiejętności i – mamy nadzieję – stanowi inspirację do samodzielnego poszukiwania nowych reguł i wersji zabawy.
Udało Wam się kiedyś wymyślić własne reguły gry z Okidoki? Pochwalcie się tym na naszym Facebooku i zainspirujcie też innych!
Grę „Złów rybkę” możecie złowić tutaj.
Tekst: Wioleta Żyłowska