Gra na podróż za 1gr, przy każdym zakupie od 200 zł

Jesienne pomysły na zabawę w domu

Co robić z dziećmi w domu? Tegoroczna jesień jest wyjątkowo trudna dla nas wszystkich. Do siedzenia w domu zmusza nas nie tylko niesprzyjająca, jesienna pogoda, ale i sytuacja związana z epidemią. Ta sytuacja doskwiera wielu rodzicom, którym zwyczajnie pomysły na domowe zabawy z dziećmi się kończą, a do domu wkrada nuda. Dzieci pozostawione same sobie zbytnio angażują się w wirtualny świat Internetu, który nie zawsze serwuje im rozwijające treści. Chcąc temu zapobiec, musimy zaangażować dzieci w zabawy, które nie tylko wypełnią wartościowo ten czas, ale i wzmocnią nasze rodzinne więzi. Gdy zatem już ograliście domowe planszówki i obejrzeliście wspólnie wszystkie bajki na Netflixie, ten artykuł jest właśnie dla Was!

Jesienne pomysły na zabawę w domu

Rodzinne zabawy plastyczne

Święta Bożego Narodzenia są tuż tuż, choć pewnie nie będą wyglądały jak poprzednie i nie spędzimy ich w tak szerokim gronie, jakbyśmy chcieli, warto zadbać o przedświąteczną atmosferę w naszych domach. A jak możemy to zrobić? Pierwsze co przychodzi na myśl to oczywiście wspólne wykonywanie ozdób świątecznych, którymi udekorujemy przestrzeń wokół nas. Pomysłów na wykonanie ozdób jest bardzo wiele, ale jak sprawić, by ich wykonywanie było świetną zabawą? Możemy na przykład zorganizować drużynowe zawody w robieniu łańcucha. Wystarczy do nich papier kolorowy (lub biały), klej i nożyczki. Zadaniem drużyn, czyli na przykład mamy i córki oraz taty i syna lub babci i dziadka, będzie wykonanie jak najdłuższej części łańcucha. Łańcuch zaczynamy od sklejenia jednego z pasków w kółeczko, następnie przez kółeczko przewlekamy kolejny pasek i sklejamy. Gdy określony przed rozpoczęciem zabawy czas minie, sprawdzamy, która drużyna zrobiła najdłuższy. Na koniec oczywiście scalamy wszystkie części łańcuchów, tworząc jeden długi, którym możemy udekorować choinkę lub jeśli jeszcze jej nie wstawiliśmy, żyrandol lub regał. Zabawa ta nie tylko ćwiczy zręczność naszych dzieci, ale pokazuje, że pracując w zespole możemy wiele osiągnąć i  to w wiele krótszym czasie, niż pracując w pojedynkę. Bo o wiele łatwiej zrobić pięciometrowy łańcuch w cztery osoby niż samemu, prawda? Warto dzieciom w zabawach uświadamiać takie oczywiste prawdy, ponieważ nie każdy pięciolatek zdaję sobie z nich sprawę.

Świetnym pomysłem na wykonanie oryginalnych ozdób są koraliki Hama. W sieci można znaleźć wiele inspiracji i szablonów do wykonania tych prasowanek. Same koraliki najkorzystniej cenowo można zakupić za pośrednictwem Internetu. W popularnych zestawach znajdziemy zazwyczaj wiele kolorów koralików, pęsetę ułatwiająca ich aplikację oraz płytki z wypustkami, na których będziemy układać wzory. Nie da się ukryć, że koraliki Hama to zabawka testująca naszą cierpliwość. Koraliki są malutkie, a układanie ich jest żmudnym zajęciem, za to na końcu czeka na nas fenomenalny efekt. Należy powiedzieć, że nie nadają się one dla malutkich dzieci ze względu na ryzyko połknięcia lub zadławienia się. Młodsze przedszkolaki powinny pracować z nimi pod nadzorem osób dorosłych.

Z koralików Hama możemy wykonać świąteczne ozdoby, a nawet prezenty dla najbliższych. Każdy ułożony, gotowy wzór należy przeprasować przez pergamin gorącym żelazkiem, wówczas koraliki scalają się. Z takiego gotowego wzoru możemy stworzyć ozdobę choinkową, świąteczną podkładkę pod kubek, ozdobę, którą nakleimy na ręcznie wykonana świąteczną kartkę  lub upominkowy breloczek (który stworzymy dołączając zawieszkę). Koraliki Hama to świetny pomysł na wspólną zabawę także dla dorosłych, zaś dla dzieci koraliki to doskonały sposób na ćwiczenie motoryki małej oraz nauki sekwencji i schematów (o tym jak ważną rolę pełni motoryka mała przeczytacie tutaj). Z koralikami Hama warto też dać ponieść się fantazji i układać je według własnego pomysłu, mogą z tego wyjść naprawdę cudowne wzory!

Gry rodzinne

Jeśli jednak zabawy plastyczne nie są dla nas, a dodatkowo mamy mało czasu na spędzenie go z dziećmi i chcemy połączyć naukę z zabawą, to nie ma lepszego sposobu na spędzanie czasu niż gry i planszówki. Propozycją, na którą warto zwrócić uwagę jest seria edukacyjnych gier W kostce plus. Z pewnością na plus dla gier z tej serii jest to, że łączą one zabawę z ćwiczeniem spostrzegawczości i zdobywaniem wiedzy.

Każda z gier nie ma skomplikowanej instrukcji, a wszystko, co jest do gry potrzebne zawiera się w niewielkim, acz solidnym pudełku. W środku znajdziemy w nim 70 kart, pisaki, klepsydrę oraz kółko ze strzałką do losowania pytań i żetony punktacji. Grać można nawet w kilkuosobowym gronie. Grę wybieramy w zależności od zainteresowań dziecka i wieku gracza. Dla starszaka doskonałym pomysłem będzie W kostce plus Świat, zaś dla czterolatka W kostce plus Abecadło lub Obrazki. W każdej z gier znajdują się karty , które z jednej strony mają obrazek, a z drugiej pytania. Co ważne! Pytania zawsze odnoszą się do treści zawartych na obrazku. Gra polega na wylosowaniu karty, zapamiętaniu w 10 sekund jak największej ilości szczegółów i odpowiedzeniu na wylosowane pytanie.  Jeśli nam się to uda, zyskujemy punkt. Dodatkowym urozmaiceniem jest bonusowa runda z kolorowaniem szablonów. W tym zadaniu uczestnicy gry starają się zapamiętać kolory elementów obrazka. Po upływie 10 sekund obrazek jest zakrywany, a gracze starają się go pokolorować pusty szablon zgodnie z oryginałem. Z gier z serii W kostce plus dzieci mogą się wiele nauczyć. W kostce Świat każda z kart jest poświęcona jednemu z krajów, a jest ich w pudełku aż 70. Na karcie są przedstawione ciekawostki związane z kulturą danego kraju, nazwa stolicy i flaga danego państwa. Ta gra, to naprawdę łatwy sposób na zapamiętanie całkiem trudnych rzeczy. Ani się nie obejrzycie, a wasze dziecko będzie znało wszystkie flagi europejskich krajów i zabytki Ameryki Południowej!

Nasi najmłodsi bardzo lubią grać w gry planszowe, jednak nie zawsze my dorośli chętnie gramy setny raz w Monopol lub Chińczyka, ponieważ gry te są dla nas zwyczajnie nudne. Problemem jest to, że gry angażujące dorosłych są dla dzieci zbyt trudne. Gier łączących łatwość i niebanalność rozgrywki jest niewiele. Taką propozycją, która wciągnie zarówno dorosłego gracza jak i siedmiolatka jest Karak. To propozycja gry RPG, czyli gry, w której wcielamy się w fikcyjną postać i poruszamy się po fantastycznym świecie.

W grze Karak za jednym razem możesz być złodziejką Aderyn, a następnym razem czarodziejem Argentusem. Każda z dostępnych postaci w grze ma różny repertuar mocy, może na przykład przechodzić przez ściany lub wygrywać walki kończące się remisem. W podziemiach zamku Karak każda z tych umiejętności jest na wagę złota, bowiem przyjdzie ci się tam zmierzyć z okrutnymi potworami i smokiem. Rozgrywka w Karaka jest niepowtarzalna, bo rozpoczynając grę, nie rozkładasz planszy, plansza do gry w Karak tworzy się w trakcie rozgrywki, a dokładnie tworzą ja gracze z losowanych kafli. Nigdy więc nie wiesz, w którą stronę pójdzie dalej korytarz i czy czekający w komnacie potwór czasem cię nie pokona. Gra dostarcza wielu emocji, zmusza czasami do ryzyka, a przede wszystkim zaskakuje swoim przebiegiem. No i najważniejsze – łatwo wytłumaczyć ją dzieciom, bo ma przejrzyste zasady.

Jeśli jednak zamówiona w sklepie internetowym planszówka jeszcze do was nie dotarła, a inne są już ograne to z pomocą przychodzą… samoprzylepne karteczki! Uczestnicy piszą na nich wybrane słowo (lub rysują, jeśli mamy do czynienia z dziećmi jeszcze nie czytającymi). Może to być zwierzę lub rzecz, mogą to być także wyrazy po angielsku, jeśli zależy nam na utrwaleniu słówek. Następnie podają zakrytą kartkę sąsiadującemu graczowi. Gracz przykleja ją sobie na czoło nie spoglądając na hasło. W kolejnym etapie gry gracz, którego przypada kolej, zadaje pytania, które mają go naprowadzić na rozwiązanie, na przykład: czy to jest zwierzę? Czy ma kopyta? Czy ma pazury? Itd. Jeśli po 3 pytaniach nie odgadnie swojego hasła, kolej przychodzi na następnego gracza i tak aż do odgadnięcia haseł przez każdego z uczestników zabawy.

Coś dla rozładowania energii

Nie każdy z nas ma metraż mieszkania umożliwiający robienie zawodów i torów przeszkód. No ale jakoś trzeba rozładować energię kilkulatka, nieprawdaż?  Zabawę można zacząć od rozgrzewki ruchowej w formie tabaty dla dzieci.

Tabata to nic innego jak trening w naprzemiennie szybkim i wolnym tempie. Ćwiczenia są wykonywane po 20 sekund z 10 sekundowa przerwą w kilku rundach w rytmie muzyki. W Internecie z łatwością znajdziemy muzyczne podkłady do ćwiczeń tabaty już z wyznaczonym podziałem czasowym, abyśmy nie musieli pilnować czasu za pomocą stopera. W czasie 4 minut wykonujemy (bo możemy wykonywać ćwiczenia razem z dzieckiem, co i dodrze nam zrobi) 4 serie ćwiczeń, na przykład:

20 sekund pajacyków

10 sekund przerwy

20 sekund brzuszków

10 sekund przerwy

20 sekund biegu w miejscu

10 sekund przewy

20 tzw. deseczki „plank”

10 sekund przerwy

Wszystkie ćwiczenia i odpoczynki wykonujemy naprzemiennie, całość powtarzamy dwa razy.

Gdy już jesteśmy rozgrzani możemy zająć się zabawą wymagającą zręczności. Wystarczy do niej łyżka i jajko (bawiąc się w domu, dobrze, by jajko było ugotowane, unikniemy wówczas bałaganu). Zadaniem zawodników jest przenieść jajko na łyżce z punktu A do punktu B. Aby zadanie nie było zbyt łatwe, drogę tę należy nieco utrudnić. Można na przykład zawiązać dzieciom oczy lub zrobić niewielki tor przeszkód z krzeseł. Po zabawie można rozbite jajko obrać ze skorupek i zjeść na kolację. Udanej zabawy i świetnych pomysłów na wspólne spędzenie czasu!

Tekst: Agnieszka Tylek

Ostatnio dodane

W górę